Rozdział 766 Westchnienie
Być może pogoda była idealna, a może już od dłuższego czasu nie jadła gorącego gulaszu, ale Rachel po posiłku czuła się wyjątkowo zadowolona.
„Ach…” Zaraz po jedzeniu nie mogła powstrzymać się od kichnięcia.
Głos Alberta, głęboki z troską, przerwał ciszę. „Czy jesteś przeziębiony?”