Rozdział 719
„Okej” – powiedziała Nicole. „Proszę, wyślij go prosto na policję. Mam nadzieję, że nie muszę ci mówić, co należy powiedzieć lub zrobić?”
Mówiąc to, patrzyła Adamowi w oczy.
To był pierwszy raz, kiedy ktoś mu groził. Pomimo uśmiechu na twarzy, nabrzmiałe żyły na czole były wyraźnym sygnałem jego wściekłości.