Rozdział 551
„Doktorze”. Głos Sinclaira jest cichy, niemal stłumiony przez odległość, a ja pochylam się do przodu, żeby lepiej słyszeć. „Ile ci tu płacą?”
Lekarz prycha i mówi Sinclairowi, że szczerze mówiąc, to nie jego sprawa.
„To już teraz” – odpowiada Sinclair. „Bo cokolwiek to jest, zapłacę ci podwójnie, żebyś był osobistym lekarzem Elli do końca jej ciąży. I lekarzem naszych dzieci, poza tym”.