Rozdział 562
„To niesprawiedliwe, Coro” – strofuję ją, mrużąc oczy, opierając się o poduszki i krzyżując ramiona.
„Ale czy ty tego nie chcesz?” oskarża, otwierając oczy szerzej, jakby chciała usłyszeć, jak zaprzeczam. „To byłoby bardzo fajne, prawda? Dwie siostry sparowane z dwoma braćmi? Nasze dzieci byłyby tak blisko - nie miałyby nawet kolejnej pary kuzynów!”
„Myślę, że to brzmi niesamowicie!” wykrzykuję.