Rozdział 655
Nicholas nagle stał się poważny, a niewytłumaczalne napięcie wkradło się także do mojego serca.
„Nie jesteśmy małżeństwem, więc dlaczego musisz się ze mną konsultować lub szukać mojej zgody i wsparcia, jeśli chcesz adoptować dziecko?”
Spojrzał na mnie uważnie, emocje wirowały w jego oczach. Miałem wrażenie, że już wszystko rozgryzł, ale chciał, żebym sam to powiedział.