Rozdział 537
Jednak teraz wyglądało na to, że powodem tego było to, że nie spotkał jeszcze kogoś, kto skłoniłby go do dołączenia do jednej z nich.
Vivian zwiesiła głowę i ugryzła się w wargi, zmuszając rozproszenie się niepokoju w sercu. Nie mogła stracić kontroli nad umysłem z powodu tak błahych spraw.
„Co się stało?” Kiedy Hunter zobaczył, że twarz Vivian robi się szara, nie mógł powstrzymać się od zmartwienia. „Czy czujesz się źle?”