Rozdział 828 Zaryzykuj swoje życie
Shelia osunęła się na ścianę i usiadła na łóżku, a zapach krwi wywołał u niej silny atak kaszlu.
Kobieta w kącie ostrożnie zapytała: „Czy wszystko w porządku?”
Shelia powstrzymała chęć odkrztuszania krwi, jej głos był poważny i niepokojący. „Jeszcze nie umrę”.