Rozdział 809 Alberto się obudził
Na dźwięk przywoływania Lila wybiegła, szeroki uśmiech zdobił jej twarz, gdy witała się: „Panna Bennet! Panna Moran! Taka przyjemność patrzeć na was obie”.
Rosa odwzajemniła ciepło Lili, celowo wysiadając z pojazdu. Podeszła do bagażnika, wyciągając wózek inwalidzki z rozmysłem. Stawiając go obok drzwi pasażera, pomogła Rachel się uspokoić, a Lila bez wahania zaoferowała swoją pomoc.
„Lila, to są leki przepisane przez lekarza, które należy przyjmować trzy razy dziennie. Upewnij się, że nie opuści” – poinstruowała Rosa, podając paczkę leków z tylnego siedzenia.