Rozdział 670
„Winowajca?” Mia powtórzyła niedowierzająco, jej umysł pędził, by połączyć kropki. Z brzękiem porzuciła swoje sztućce, hałas zabrzmiał ostro.
„Więc spędziłeś cztery lata na tropieniu mnie tylko po to, żeby przesłuchać mnie w sprawie winowajcy? Jestem przerażony”.
Chwyciła nóż stojący obok niej i wymachiwała nim przed nim. „Panie Barrett, dlaczego sądzi pan, że powinnam tolerować pańskie bezpodstawne oskarżenia?”