Rozdział 187 - Aleksander był prawdziwy
Dzień wcześniej Phanuel był w biurze, gdy recepcjonistka poinformowała go, że ma gościa.
„Kto?” zapytał Phanuel z irytacją. Zazwyczaj nie był dziś w dobrym nastroju i nie był gotowy na byle jakiego gościa.
„Nazywa się Vivian Henshaw. Powiedziała, że chodzi o Sophie” – głos recepcjonistki zabrzmiał mu w uszach, wściekłość w nim wrzała.