Download App

Apple Store Google Pay

Lista rozdziałów

  1. Rozdział 101
  2. Rozdział 102
  3. Rozdział 103
  4. Rozdział 104
  5. Rozdział 105
  6. Rozdział 106
  7. Rozdział 107
  8. Rozdział 108
  9. Rozdział 109
  10. Rozdział 110
  11. Rozdział 111
  12. Rozdział 112
  13. Rozdział 113
  14. Rozdział 114
  15. Rozdział 115
  16. Rozdział 116
  17. Rozdział 117
  18. Rozdział 118
  19. Rozdział 119
  20. Rozdział 120
  21. Rozdział 121
  22. Rozdział 122
  23. Rozdział 123
  24. Rozdział 124
  25. Rozdział 125
  26. Rozdział 126
  27. Rozdział 127
  28. Rozdział 128
  29. Rozdział 129
  30. Rozdział 130
  31. Rozdział 131
  32. Rozdział 132
  33. Rozdział 133
  34. Rozdział 134
  35. Rozdział 135
  36. Rozdział 136
  37. Rozdział 137
  38. Rozdział 138
  39. Rozdział 139
  40. Rozdział 140
  41. Rozdział 141
  42. Rozdział 142
  43. Rozdział 143
  44. Rozdział 144
  45. Rozdział 145
  46. Rozdział 146
  47. Rozdział 147
  48. Rozdział 148
  49. Rozdział 149
  50. Rozdział 150

Rozdział 177

Biegnę w stronę kłody i robię tak duży krok, jak tylko pozwalają mi nogi, i biegnę dalej na górę. Z rozbiegu skaczę z końca nad rów, który jest tak mętny, że nie chcę wiedzieć, co tam jest, a następnie na linę, aby zejść w dół. Biegnę po ziemi, sprintem w kierunku siatki ładunkowej, która prowadzi do platformy, która wygląda bardziej jak fort na drzewie niż ośrodek szkoleniowy z zielonym gontowym dachem i barierkami z gałęzi drzew. Siatka ładunkowa była trudna do przejścia, była luźno zawieszona, aby było trudniej, a siatka była szeroko rozstawiona, więc moje nogi ciągle się ślizgały przez dziury. Miałem wrażenie, że wspinaczka zajmuje wieczność.

Gdy docieram do platformy, poświęcam sekundę, aby rozejrzeć się, co będzie dalej i złapać oddech. Ten będzie do bani. To pojedynczy most linowy, taki jak ten, który zauważyłem wcześniej dalej w dół trasy, tylko ten ma drewniane słupy zawieszone pionowo co około 5 stóp, utrzymujące dwie równoległe liny w pewnej odległości od siebie i coś, co trzeba obejść, nie spadając.

Najpierw robię to, co logiczne, i próbuję skoczyć i dosięgnąć górnej liny. Oczywiście jest ona ustawiona na 7 lub 8 stóp , więc nawet rozciągnięta na palcach u stóp i czubkach palców nie mogę dosięgnąć obu. Jest zbyt chwiejna, aby po prostu spróbować biec, więc siadam na krawędzi platformy domku na drzewie, owijam nogi i ramiona wokół liny i swobodnie zwisam pod liną na stopy jak leniwiec.

تم النسخ بنجاح!