Rozdział 118 Stając w jej obronie
Lucinda była zdenerwowana od kilku dni, a słowa Kari tylko podsyciły jej gniew.
Efekt był taki, że Kari została wyciągnięta z płaczem.
W końcu w pokoju zapadła cisza. Lucinda usiadła obok łóżka Noelle i ostrożnie obierała dla niej jabłko.