Rozdział 579
Nowicjuszka była coraz bardziej podekscytowana, ponieważ była pewna, że wymyśliła imię dla jednej z najwspanialszych osób.
Niespodziewanie, zaraz po tym, jak skończyła rozwijać swoje argumenty, zapadła cisza. Niektórzy starsi pracownicy nawet spojrzeli na nią ze współczuciem. Mark Norton był niewątpliwie idealnym kandydatem, który spełniał wymagania dla osoby udzielającej wywiadu, jednak żaden z nich nie odważył się wymienić jego nazwiska. Każdy bez trudu pomyślałby o tym nazwisku i zasugerował je pani Morrison, gdyby nie incydenty, które miały miejsce kilka lat temu.
Niemożliwe, żeby to zaakceptowała, skoro cały czas żywiła do niego urazę. Trzymajmy kciuki, żeby nasza niewinna młoda nowicjuszka nie została przez nią upomniana!