Rozdział 576
Vivian zmusiła się do szerokiego uśmiechu, aby przekonać Benedicta po tym, jak wyjaśniła mu swobodnie ważny powód. Nie chciała, aby znów był zaniepokojony i rozproszony przez jej problemy. Był spięty i wyczerpany emocjonalnie po tym, jak przez cały ten czas próbował rozwiązać dla niej sprawy.
„Nie marnuj czasu na rozpamiętywanie przeszłości. Spróbuj puścić wszystko w niepamięć” – Benedict poklepał Vivian po ramieniu i zmotywował ją. Nie wyczuł, że tak naprawdę kłamała. Jego ponura twarz złagodniała, gdy frustracja stopniowo została zastąpiona współczuciem.
Vivian wycisnęła uśmiech, skinęła głową i zapytała ciekawie: „Ben, szukasz mnie? Coś się dzieje?”