Rozdział 556
Vivian odwróciła się, by spojrzeć na Rachel, która radośnie słuchała głosu Evelyn przez telefon, potajemnie wzdychając. Jest po prostu matką, która kocha swoją córkę. Nie ma w tym nic złego.
Pomimo wszystkich mieszanych uczuć, jakie miała Vivian, Rachel faktycznie ją wychowała. Dlatego nie mogła pozwolić Rachel umrzeć w ten sposób.
Mając to na uwadze, przyjęła zaproszenie Evelyn. „Dobrze. Wyślij mi lokalizację. Pójdę cię poszukać”.