Rozdział 550
„Więc to ty! To wszystko twoja wina!” krzyknął złodziej.
Mój biznes, moja rodzina, wszystko co miałem przepadło przez tę kobietę. Powinna umrzeć! Oboje powinni umrzeć! Miałem dobre życie przed sobą, ale wszystko zostało zrujnowane przez tę parę. Sprawię, że zapłacą! Oboje powinniście cierpieć w piekle!
Nienawiść w jego oczach płonęła wściekle, gdy złodziej powoli zbliżał się do Vivian. Był gotowy nacisnąć spust w każdej chwili.