Rozdział 513
Czując narastający gniew w piersi, Finnick wziął kilka głębokich oddechów, próbując go opanować. Dobra! Zróbmy to po jej myśli!
Słysząc znajomy głos i absurdalnie wysoką cenę, poczuła się, jakby w duszy Vivian rozpalił się ogień, a wściekłość pulsowała w jej żyłach. Co ten drań robi? Próbuje przedstawiać się jako dobry mąż po tym wszystkim, co zrobił?
Oślepiona furią Vivian postanowiła przebić Finnicka. „Półtora miliona!” Z gniewem przyćmiewającym jej osąd, dodała pięćset tysięcy do ceny, którą zaoferował Finnick. Ten mężczyzna nie odejdzie dziś z tym pierścionkiem! Nie będę go mieć! To będzie biegunowe przeciwieństwo dzisiejszego zamiaru!