Rozdział 912 Zamiar zabójstwa
„Co? Naprawdę myślisz, że ta policjantka przyjdzie i cię uratuje?” Sebastian prychnął, patrząc na kruchą Averie. Widok jej niemal bezwładnej postaci wydawał się sprawiać mu radość.
Averie zacisnęła usta i milczała.
Sebastian ponownie wyciągnął butelkę piwa, usiadł na sofie, odkorkował ją i zaczął pić, cały czas ignorując Averie rozciągniętą na podłodze.