Rozdział 836 Przyjęcie urodzinowe
„Dobrze. Rozumiem”. Podnosząc rękę, Alberto dał znak asystentowi, aby przerwał raport. Jego oczy pociemniały, pozostawiając jego myśli owiane tajemnicą.
Rachel odłożyła torbę na bok, wyczuwając wzrok Alberta utkwiony w niej. Podświadomie dotknęła nosa i zwróciła się do niego: „Panie Gibson, proszę, nie krępuj się i zajmij się swoimi zadaniami”.
Po krótkiej przerwie Alberto zapytał: „Jaki rozmiar sukienki nosisz?”