Rozdział 778 Nie jesteśmy aż tak blisko „Panie Gibson!”
„Dzień dobry, panie Gibson!”
Gdy Rachel rozważała pytanie Karen, pozostali obecni w pokoju przemówili, przełamując wyczuwalne napięcie.
Obaj jednocześnie odwrócili głowy i zobaczyli Alberta stojącego w drzwiach, siedzącego na wózku inwalidzkim.