Rozdział 408
Jęknęłam w jego usta, czując, jakby całe moje ciało płonęło. Poczułam, jak jego palce przesuwają się w dół moich pleców, pocierając kojące kręgi tuż nad paskiem moich spodni do jogi.
„Mój pokój” – powiedział mi do ust. „Teraz”.
Skinęłam głową; nie dał mi możliwości, aby się zgodzić lub nie, ponieważ wkrótce podniósł mnie z ziemi i przerzucił przez ramię po schodach. Pisnęłam i trzepnęłam go, aby mnie puścił, chociaż nie była to poważna walka. Bardziej martwiłam się, że ktoś nas zobaczy... jak Irene lub Matt. Ostatnią rzeczą, jakiej chciałam, było tłumaczenie im, dlaczego ich ojciec niesie mnie do swojej sypialni jak jakiś jaskiniowiec.