Rozdział 407
Punkt widzenia Judy
„Świetna robota dzisiaj, Matt” – powiedziałem z dumą, kończąc nasz wieczorny trening. Byłem wyczerpany, bo musiałem wracać do domu. To był dzień po tym, jak poszedłem na kolację z rodziną, a od wczorajszego wieczoru nie miałem żadnych wieści od Nan. Przyznaję, że się o nią martwiłem, ale życie musiało toczyć się dalej.
„Dzięki” – powiedział Matt z szerokim uśmiechem. „Wiele się nauczyłem, obserwując zawody”.