Rozdział 169
Wychodzę i rozglądam się po okolicy. Byliśmy na złomowisku. Uśmiecham się do naszego szczęścia. Oznaczało to, że było wiele miejsc, w których można było się ukryć przed Reaperem i jego ludźmi.
„Musimy znaleźć wyjście. Stamtąd myślę, że będzie łatwo” mówię Emmie, gdy ruszamy.
Kiwa głową na znak zgody i idzie obok mnie. Jesteśmy ostrożni, szukając wyjścia. Ukrywamy się i upewniamy się, że nie chodzimy na otwartej przestrzeni.