Rozdział 1009 Przyjechali policjanci
Próbowała przekonać Tessę, żeby wróciła do domu. Tessa była w dylemacie. To był szczyt wydania jej albumu, a jej kariera dopiero zaczynała rozkwitać. Gdyby to porzuciła i wróciła, wszystkie jej wysiłki poszłyby na marne.
Nicholas zauważył jej kłopotliwą sytuację. Przytulił ją i powiedział matce: „Mówiłem ci, że jest jeszcze wcześnie. Wrócimy, gdy będzie prawie czas porodu. A ja zostanę z nią, więc nie ma się czym martwić”.
Stefania była wściekła, że jej syn odmówił, ale wiedziała, że nie zdoła zmienić jego zdania, więc kazała mu mieć oko na sytuację i się rozłączyła.