Rozdział 1010 Zaangażowanie orkiestry
Nicholas zauważył jej zmarszczkę. „Ona prawdopodobnie nie jest winowajczynią. Nie ma powodu, żeby cię ścigała, więc prawdopodobnie jest kozłem ofiarnym”. Nicholas trzymał ją za rękę.
Tessa pomyślała, że ma rację. Nie znała makijażystki, a według wszystkich relacji nie powinny mieć żadnych pretensji. Właśnie wtedy wpadła jej do głowy pewna myśl. „Jeśli to nie ona, to jedynymi podejrzanymi są członkowie Grupy Szóstej. Ale czy któryś z nich ma pretensje do mnie?” Nie, chyba nie. Nadal marszczyła brwi. „Ale ja nie mam żadnych wrogów w zespole”.
Nicholas zmrużył oczy, pogrążając się w myślach. Funkcjonariusze powiedzieli: „Może ktoś spoza zespołu próbuje zrzucić winę na kogoś innego”.