Pobierz aplikację

Apple Store Google Pay

Lista rozdziałów

  1. Rozdział 1 Uwięzienie
  2. Rozdział 2 Liam Watson
  3. Rozdział 3 Pocałunek
  4. Rozdział 4. Decydujące działanie
  5. Rozdział 5 Bądź moją narzeczoną
  6. Rozdział 6 Przyszły mąż
  7. Rozdział 7 Dar
  8. Rozdział 8 Dobry pokaz
  9. Rozdział 9 Czy podoba Ci się prezent?
  10. Rozdział 10 Alex, jesteś beznadziejnie ślepy
  11. Rozdział 11 Pociągnij za spust
  12. Rozdział 12 Zniszczę rodzinę Evans
  13. Rozdział 13 Wykończ ich
  14. Rozdział 14 Życie oszczędzone, na razie
  15. Rozdział 15 Czy Liam planował gotować?
  16. Rozdział 16 Znak miłości
  17. Rozdział 17 Śnieżna Gruszka
  18. Rozdział 18 Szczyty Wieczności
  19. Rozdział 19 Jesteś żartem
  20. Rozdział 20 Nadal coś do mnie czujesz
  21. Rozdział 21 Emily lepiej pasuje
  22. Rozdział 22 Sto milionów
  23. Rozdział 23 Liam jako plan awaryjny
  24. Rozdział 24 Nieoczekiwana intymność
  25. Rozdział 25 Pocałunek kary
  26. Rozdział 26 Dla Twojego własnego dobra
  27. Rozdział 27 Spraw, żeby zapłacili
  28. Rozdział 28 Tajemnica jej matki
  29. Rozdział 29 Alex i Emily zostali sfotografowani...
  30. Rozdział 30 Plan Heleny
  31. Rozdział 31 Mały świat
  32. Rozdział 32 Nie w ich lidze
  33. Rozdział 33 Całkowite upokorzenie
  34. Rozdział 34 Przesłuchanie
  35. Rozdział 35. Jasna obecność
  36. Rozdział 36 Rozpoczęcie przesłuchania
  37. Rozdział 37 Ona ożywia powieść
  38. Rozdział 38 Nieudany wyczyn
  39. Rozdział 39 Wszyscy się bali
  40. Rozdział 40 Mocno trzymając Emily w ramionach
  41. Rozdział 41 Ciężar przeszłych traum
  42. Rozdział 42 Zniszczyć reputację Emily
  43. Rozdział 43 Transmisja na żywo
  44. Rozdział 44 Tajemnicze przybycie
  45. Rozdział 45 Jestem daleko ponad tobą
  46. Rozdział 46 Zazdrość
  47. Rozdział 47 Przeproś Sloane
  48. Rozdział 48. Projektowana prawda
  49. Rozdział 49 Rewelacje bombowe
  50. Rozdział 50 Błąd pijaka

Rozdział 6 Przyszły mąż

Narzeczona?

Emily zamarła, na moment przekonana, że źle usłyszała. Czy Liam mówił poważnie, czy to był jakiś żart?

Jednak niezmienna intensywność w jego spojrzeniu szybko rozwiała wszelkie ślady humoru.

Jaki mógł być jego motyw?

Oprócz wyglądu, co mogła zaoferować mężczyźnie takiemu jak Liam? Ale mógł mieć każdą kobietę, jakiej zapragnął, więc dlaczego ją?

Emily rozważała swoje opcje, ostrożnie stąpając, zanim odpowiedziała: „Panie Watson, byłam w więzieniu, a moje nazwisko już zostało zbesztane. Jeśli się zgodzę, ludzie będą z pana kpić”.

Na jej wyrachowaną odpowiedź usta Liama wygięły się w rozbawionym uśmiechu.

W jego oczach pojawił się błysk rozpoznania, jakby spodziewał się aż takiej ostrożności.

Większość kobiet, stając przed taką ofertą z jego strony, bez wahania przyjęłaby ją z otwartymi ramionami.

Jednak wyważone wahanie Emily zaintrygowało go bardziej, niż się spodziewał.

„Potrzebuję narzeczonej tylko dla pozorów. Moja rodzina zostawiła po sobie patent na technologię, której potrzebuję. Ale jest on zamknięty za warunkiem: małżeństwo. Potrzebuję kogoś, kto pomoże mi to udawać, aby dostać to, co prawnie mi się należy”. Liam bezmyślnie owinął sobie wokół palca pasmo jej włosów. „Ty potrzebujesz sojusznika, a ja żony. Oboje możemy na tym zyskać. Przemyśl to”.

Mimo grzecznego języka, Emily nie mogła nie zauważyć niezachwianego autorytetu kryjącego się za jego słowami.

Mimo że jego ton był spokojny i niemal letargiczny, otaczała go niewzruszona aura ciemności i chłodu. Wysłała jasny sygnał do jej instynktów: trzymaj się z daleka.

Ale jaki właściwie miała wybór?

Jej życie już się rozpadło do najniższego punktu. Współpraca z Liamem nie pogorszyłaby sytuacji.

Dla jej matki.

Dla zemsty.

Liam był dla niej ostatnią deską ratunku.

„W porządku” – powiedziała Emily stanowczo, a jej głos był spokojny, gdy spojrzała mu w oczy.

Promienny uśmiech rozciągnął się na jej twarzy, a w oczach błyszczała pewność siebie.

Wyciągając rękę, powiedziała: „Witaj, mój przyszły mężu. Pozwól, że się przedstawię – Emily Evans”.

Przez chwilę Liam był zaskoczony, ale potem subtelny uśmiech wygiął jego usta, gdy wziął ją za rękę. „Witaj, moja przyszła żono. Teraz możesz poprosić mnie o jedną przysługę”.

Emily skinęła głową, zupełnie niewzruszona. „Chcę, żebyś zagwarantował bezpieczeństwo mojej matki. Jest w szpitalu pod kontrolą rodziny Evansów i martwię się o to, co może się wydarzyć. Jednocześnie potrzebuję, żebyś upewnił się, że nie będą wiedzieć, że jesteś w to zamieszany”.

„Okej” – powiedział Liam, lekko kiwając głową. „Ale powiedz mi, czy nie wolałbyś, żebym wkroczył i sprawił, że rodzina Evansów zniknie?”

Gdyby powiedziała, że tego nie chciała, byłoby to kłamstwem.

Emily wiedziała, że wystarczy jedno słowo Liama, a rodzina Evansów rozpadnie się bez walki.

Ale w głębi duszy rozumiała, że nic na tym świecie nie jest darmowe.

Zawarcie umowy z Liamem i zostanie jego narzeczoną przeważyło szalę na jej korzyść.

Gdyby odważyła się poprosić go o zniszczenie rodziny Evansów, kto wiedziałby, jakiej ceny zażądałby w zamian?

Nie był typem mężczyzny, któremu powinna okazywać przysługi bez zastanowienia.

Nie miała zamiaru skakać na wody, po których nie potrafiła się poruszać.

„Nie ma takiej potrzeby. Czy zemsta nie jest o wiele słodsza, kiedy sam się nią zajmujesz?” odpowiedziała, odrzucając go.

Liam parsknął śmiechem, wyraźnie rozbawiony jej lodowatą odpowiedzią.

Obserwowanie kociaka obnażającego swoje małe pazurki na znak sprzeciwu było niekończącą się rozrywką.

Nie naciskał. Zamiast tego, zrzucił płaszcz i zarzucił go na ramiona Emily. „Prześpij się”.

Gdy Emily była owinięta w jego płaszcz, jego ciepło szybko przegnało chłód przylegający do jej ciała.

Nie czuć było potu, jak się spodziewała; zamiast tego unosił się subtelny, orzeźwiający zapach mięty.

Dopiero w tym momencie Emily zdała sobie sprawę z ciężaru swojego wyczerpania.

Od chwili, gdy wyszła z więzienia, jej nerwy były napięte jak cięciwa łuku.

Kiedy poczuła, że Liam poruszył się obok niej, instynktownie ciaśniej otuliła się płaszczem, zwinęła się na sofie i zapadła w nieplanowany sen.

Pół godziny później Liam pojawił się ponownie, trzymając w ramionach śpiącą Emily.

Widok mężczyzny wynoszącego ją na zewnątrz ponownie oszołomił mężczyzn czekających na zewnątrz.

Nie mogli powstrzymać się od zastanawiania się, czy Liam nie wpadł pod jakiś czar.

Jednak żaden z nich nie odważył się wypowiedzieć swoich myśli. Zamiast tego po prostu podążali za nim w ostrożnej ciszy.

Grupa udała się z powrotem do starego domu w mieście, w którym urodził się Liam. O tym fakcie wiedzieli tylko nieliczni.

Olivia Byrd, kiedyś niania Liama, a obecnie jego wierna służąca, przez lata była niezachwianą opiekunką domu.

W chwili, gdy zobaczyła Liama wchodzącego z Emily, jej zaskoczenie ustąpiło miejsca niepohamowanej radości.

Jej oczy rozszerzyły się jeszcze szerzej, gdy zobaczyła, jak Liam delikatnie zdejmuje Emily buty, poprawia poduszkę i ostrożnie kładzie ją na łóżku — wszystko to, nie prosząc nikogo o pomoc.

W tym momencie Olivia nie mogła już dłużej powstrzymywać swojego podniecenia. „Panie Watson, czy mogę zapytać, kim jest ta młoda dama?”

Liam rzucił jej ukradkowe spojrzenie, a na jego twarzy pojawił się słaby ślad rozbawienia. „Ona może być przyszłą panią Watson”.

تم النسخ بنجاح!