Rozdział 271
Punkt widzenia Judy
Prawdopodobnie nie powinnam pić tyle, ile piłam. Ale nie mogłam się powstrzymać. Byłam tak zdenerwowana, a wszyscy na tej kolacji wyglądali groźnie. Byli to głównie mężczyźni, którzy rywalizowali, a także kilka kobiet. Wszyscy byli ogromni i silni, a ja byłam chuda i niska... chociaż wiedziałam, że ja też jestem silna; zastanawiałam się, czy jestem wystarczająco silna, żeby wygrać te zawody.
Kolacja była pyszna i zaaranżowana jak bufet. Mieli każde możliwe jedzenie, a ja śliniłam się, gdy chwyciłam kilka różnych potraw i położyłam je na talerzu. Zobaczyłam jednego wielkiego faceta, który w szczególności popisywał się swoimi mięśniami i opowiadał o sobie z dumą. Sammy stała obok niego z małym rumieńcem na policzkach, a gdy mnie zobaczyła, jej twarz się rozjaśniła.