Rozdział 203
Dotarłem do domu trzydzieści minut później. Zimne powietrze nie zrobiło nic, żeby ochłodzić moje zszargane nerwy. Chciałem wpaść do Avy i ją odebrać. Chciałem jej powiedzieć, że nie może wyjść z tym Calvinem. Chciałem jej wyznać miłość.
„Panie Woods, ktoś tu przyszedł, żeby się z panem zobaczyć” – informuje mnie mój kamerdyner, gdy tylko wchodzę do domu. „Kto to?” – pytam.
Zanim zdążył odpowiedzieć, jej głos nam przerwał. Przysięgam, odwracając się do niej. Kurwa! Nie miałem czasu ani cierpliwości, żeby się z nią użerać.