Rozdział 174
Nie mogę już tego zaprzeczyć. Kurwa, ja jej pragnę. Jednak biorąc pod uwagę wszystkie przeszłe działania, nie sądzę, żeby chciała mieć ze mną cokolwiek wspólnego. Nikt nie musi mi mówić, że miłość, którą widziałem w jej oczach, już nie istnieje. Teraz toleruje mnie tylko dla dobra Noaha.
„ Pan Woods” – wyrwałem się z zamyślenia, gdy ktoś wywołał moje nazwisko.
Podnoszę wzrok i widzę, że pielęgniarka, którą widziałam wcześniej, gapi się na mnie.