Rozdział 479
W pokoju zapadła cisza na kilka sekund, ręka Nyli na klamce nieruchomo. Chciała usłyszeć, jak zareaguje Harrison – czy będzie jej bronił, czy...
W końcu głos Harrisona, słaby i napięty, przerwał ciszę. „Nie wspominaj o niej więcej przy mnie. Od tej pory będę się zachowywał tak, jakbym nigdy nie miał tej córki”.
Ręka Nyli powoli się rozluźniła, a ona sama spojrzała w dół z gorzkim uśmiechem.