Rozdział 116
Wiktoria stała w drzwiach, patrząc na dwie osoby stojące blisko siebie, jej szeroko otwarte oczy były tak szeroko otwarte, że prawie wyskoczyły z orbit.
Nic dziwnego, że źle zrozumiała sytuację. Z jej perspektywy Bella wydawała się potulnie opierać się o ramiona Alexandra.
W tym samym czasie Aleksander zdawał się szeptać Belli do ucha czułe słówka.