Rozdział 25
Po kilku sekundach impasu Aleksander w końcu puścił Bellę.
Kobieta zerwała się z kanapy niemal natychmiast po tym, jak ją uwolniono.
Jego twarz pociemniała jeszcze bardziej, gdy zauważył, że ona unika go jak zarazy.
Po kilku sekundach impasu Aleksander w końcu puścił Bellę.
Kobieta zerwała się z kanapy niemal natychmiast po tym, jak ją uwolniono.
Jego twarz pociemniała jeszcze bardziej, gdy zauważył, że ona unika go jak zarazy.