Rozdział 394
Cień chłodu przemknął przez oczy Jeremy'ego, gdy usłyszał kapryśną uwagę Marvina.
„ Jak ktoś taki jak on może być godny bycia ojcem?! W jakim środowisku rodzinnym dorastała Corinne?”
Jeremy zmrużył lodowato oczy i powiedział: „Po pierwsze, musisz sprostać swojej pozycji ojca mojej żony, a wtedy okażę ci szacunek i zaakceptuję cię jako mojego teścia. Byłeś niekompetentny w swojej roli ojca Corinne, więc dla mnie nie jesteś nawet wart traktowania jako człowiek”.