Rozdział 34 Zabiłem ją
Roseanne zjadła kolację z dziećmi, położyła je do łóżka i nalała sobie kieliszek wina, siadając przy oknie i patrząc na jasny księżyc. Kolacja była daleka od zwyczajnych wydarzeń. Dzieci były zachwycone, że tu są. A ona? Była nieszczęśliwa od czasu, gdy zobaczyła Nicholasa i Sabrinę razem.
Wielokrotnie mówiła sobie, że nie ma znaczenia, czy są razem. Jednak okłamywałaby samą siebie, gdyby powiedziała, że nie boli jej ich widok razem. Kochała Nicholasa do tego stopnia, że straciła rozum, ale on rzucił wszystko dla kobiety, która go zostawiła.
Gdyby wiedziała, że jest zakochany w kobiecie, nie uganiałaby się za nim. Nie odważyłaby się zakochać w nim. Tylko gdyby wiedziała. Teraz, gdy patrzy wstecz , zdaje sobie sprawę, że zawsze była trzymana w nieświadomości w wielu kwestiach. Czy to prawdziwej tożsamości jej męża, życia miłosnego i głównego powodu ich małżeństwa. Nie mogła powstrzymać się od poczucia wstrętu do poślubienia takiego mężczyzny. Co więcej, czuła wstręt do kochania takiego mężczyzny jak on. Zawsze zastanawiała się, czy Nicholas zdradził ją z Sabriną, gdy byli małżeństwem, dziś otrzymała odpowiedź. Zawsze czekali, aż odejdzie, żeby mogli być razem. Jeśli tak bardzo chciał być razem, dlaczego Nicholas próbował go teraz uganiać jako Roseanne? Czy to dlatego, że został wyrzucony z ignorującej go kobiety? Nie mogła grać z nim w takie pokręcone gierki.