Rozdział 136
Francis nie odważył się dłużej czekać i zwrócił się do ochroniarzy stojących za nim, dając im znak wzrokiem.
W mgnieniu oka siedmiu lub ośmiu silnych mężczyzn otoczyło Jean, Neerę i Iana. Strzelali kostkami i rzucali wrogie spojrzenia.
Jean zachował spokój, nie mrugnął nawet okiem i nie uniósł brwi w odpowiedzi na ich obecność.