Rozdział 181
Jarzębina.
Siedzę nerwowo na ławce, czekając na Avę. Wiem, że będzie wściekła, ale nie mogę powstrzymać tej intensywnej potrzeby bycia przy niej. Tej intensywnej potrzeby bycia przy niej.
Nie chciała mi powiedzieć, kiedy ma się umówić na następną wizytę, więc poszedłem i załatwiłem ją sam. Wiem, że to czyni ze mnie pieprzonego drania, bo ciągle naciskam, ale przyzwyczaiłem się do tego, że stawiam na swoim. A teraz chcę być przy niej.