Rozdział 164
„I nie musisz otwierać ust i mówić. Czy możesz po prostu zamknąć się, do cholery?”
Nadal walczę na krześle. Mam nadzieję, że poluzuję liny. Nie było mowy, żebym został tu z nią przez cały czas. Coś brzydkiego musiało się między nami wydarzyć.
„Nie ma nic lepszego niż dobra kłótnia między kobietami. Czy mam cię rozwiązać, żebyście mogły wyrównać rachunki, jakie macie między sobą?” – mówi mężczyzna, zbliżając się do nas.