Rozdział 448
Damon skinął głową z uśmiechem. „W porządku. Co chcesz na lunch? Przyniosę ci”.
Nyla była zaskoczona niespodziewanie przyjemnym zachowaniem Damona. Zawahała się na chwilę, zanim niezręcznie odpowiedziała: „Nie ma potrzeby. Kupiłam artykuły spożywcze i sama sobie ugotuję”.
„Okej. Jeśli masz dziś wolny wieczór, my-” zaczął Damon.