Rozdział 69
Ciało Belli lekko się napięło, a uśmiech na jej twarzy powoli zniknął. „Czy źle się wyraziłeś, Ethan? Czy to moje uszy płatają mi figle?”
Ethan zrobił krok do przodu i złapał ją za ramiona, patrząc jej prosto w oczy. „Nie zrobiłem tego, a twoje uszy nie płatają ci figli. Kocham cię, Bay. Chcę cię poślubić. Jeśli uważasz, że zorganizowanie ślubu jest zbyt nagłe, możemy się najpierw zaręczyć”.
Podświadomie unikała jego namiętnego spojrzenia. Jej sztywne usta zadrżały, zanim wypowiedziała nieśmiałym głosem: „J-ja jeszcze nie jestem gotowa, Ethan. Myślę... Myślę, że powinieneś dać mi więcej czasu”.