Rozdział 67
Bella to nic innego jak notoryczna s*ka! Więc jak śmie jeździć na połach płaszczy niezliczonych wybitnych projektantów i zachowywać się, jakby na to zasługiwała?
Jednak słowa, które następnie wyszły z ust Belli, były tak wściekłe, że Jessica miała ochotę dźgnąć ją nożem sto razy.
Bella powiedziała: „Panie Luther, nie mam ochoty kandydować do The Grand Fashion Show, ani nie chcę stanowiska głównego projektanta w siedzibie Luther Group. Ethan i ja jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, więc proszę przyjąć ten projekt jako prezent ode mnie dla jego kuzyna. Ponieważ zdecydowałeś, że ten projekt jest zwycięski, proszę przekazać go pani Caridee. Nie interesuje mnie, czy ona go zaakceptuje. Jeśli jej się nie spodoba, śmiało wrzuć go do niszczarki”.