Rozdział 59
Ten złoczyńca musiał już wiedzieć o tajemnicy testu na ojcostwo. Głupiec mógł ukraść próbkę krwi z izby chorych w rezydencji Lutherów, ale nie ukrył jej przed swoim biologicznym ojcem. Hmph. Ten złoczyńca nie flirtował, a teraz chce zepsuć to również dla Daddy Eddy'ego. Jaki małostkowy człowiek.
„ Bay, mam ci coś do powiedzenia. Czy możemy porozmawiać prywatnie?”
Bella zmrużyła oczy. Wyglądała na niepewną, ale nie odmówiła. Rzuciła torbę na ramię Zackowi i ruszyła w stronę windy. „Okej. Porozmawiajmy w altanie na dole”.