Rozdział 100
Bella odciągnęła Julianę, zanim zwróciła się do sędziego na ławie: „Nie będę już składać apelacji. Skorzystam z okazji, aby wyjaśnić, że jestem rzeczywiście podopieczną Mistrza Gadzinskiego, Snowflake. Projekt, który cztery lata temu zdobył pierwsze miejsce na Grand Fashion Show, był moim dziełem. Cztery lata później, tego samego dnia, zaprojektowałam sukienkę dla pani Caridee Luther, korzystając z koncepcji projektu sprzed czterech lat oraz kilku elementów mody, a efektem było dzieło sprzed jakiegoś czasu. Ponieważ oba były moimi dziełami, a prawa autorskie są w moich rękach, nie można tego uznać za plagiat prawnie”.
Sędzia wyglądał na zawahanego i po chwili milczenia ostrożnie powiedział: „Sąd już podjął decyzję i nie ma powodu, aby ją zmieniać. Pani Jefferson, może pani odwołać się do sądu wyższej instancji, aby uchylił nasz wyrok”.
„ To nie będzie konieczne”. Bella stanowczo odmówiła. „Mogę to sama wyjaśnić opinii publicznej. Naprawdę przepraszam, że narobiłam sądowi tyle kłopotów, wyjaśniając to w taki sposób”.