871 Marnujesz swój czas
Następnego popołudnia Tessa przyniosła skomponowaną przez siebie piosenkę do domu Simona.
„ Proszę spojrzeć, Sir. To jest praca domowa, którą mi pan wczoraj zadał.”
Podała Simonowi rękopis, po czym niespokojnie czekała z boku. Pochylił głowę, żeby sprawdzić, ale im więcej czytał, tym bardziej był zaskoczony. Celowo dał jej wstępny test, ponieważ postanowił ją uczyć. Więc doskonale zdawał sobie sprawę, jak słabe były jej podstawy. Ale teraz, nawet jeśli jej piosenki nie spełniały jego standardów, były wystarczająco dobre, żeby uzyskać ocenę zaliczającą. Miał niezwykle wysokie standardy, nawet jak na ocenę zaliczającą.