Rozdział 1025 Kot wyszedł z worka
Sofia chciała obalić, ale nawet po kilkukrotnym otwarciu ust nie potrafiła znaleźć słów, by to powiedzieć. Gdyby powiedziała, że zrozumiała Eunice, byłoby to kłamstwo.
Patrząc na milczącą Sofię, Mikołaj stracił cierpliwość i po prostu odtworzył nagranie zeznań operatora sceny.
„ To była asystentka Eunice, która podeszła do mnie i powiedziała, że jeśli tylko sprawię, że coś się wydarzy na scenie, dostanę 500 tysięcy. Później przyszła do mnie jeszcze raz, oferując mi kolejny milion, abym zrzucił winę na Susan, i że potem wyciągnie mnie z więzienia”.