Rozdział 187
„ Ojcze chrzestny, dziś w naszej rodzinie doszło do małego nieporozumienia, a temperament mojego ojca nie jest najlepszy, bo jest w złym humorze. Proszę, nie bierz tego sobie do serca!”
Goran zatrzymał się, spojrzał na Sherlyn z pogardą i nie miał już tej czułej, kochającej opieki, jaką kiedyś o nią miał, kiedy powiedziała: „Za dużo się martwisz, Sherlyn. Dlaczego miałbym być obrażony przez twojego ojca? Powinieneś wrócić i być z rodzicami, i nie nazywać mnie już „ojcem chrzestnym”.
Sherlyn była zszokowana, słysząc to. „Czy to znaczy, że już mnie nie chcesz?”