Rozdział 167
Mimo wszystko. Sherlyn była trochę nieswoja. „Mamo, lubię pana Jeremy'ego, ale jest żonatym mężczyzną. Dlatego trochę się waham. A co jeśli Lilliana jednak nie uważała tego za problem. „A co jeśli jest żonaty? Pamiętasz, jak ukradłam twojego ojca jego żonie i zobacz, jak daleko zaszłam. Jeśli jego żona nie potrafi zatrzymać swojego mężczyzny, to wstyd jej. Każdy ma szansę walczyć! Sherlyn, posłuchaj mnie. Lepiej być kochanką pana Jeremy'ego niż wyjść za mąż za zwykłego mężczyznę. Masz całe życie w przyszłości i jest szansa, że zostaniesz jego żoną w przyszłości!”
Brzmiało to jak solidna rada, ale Sherlyn naprawdę się wahała. „Ale on jest osobą zimną i dumną. Naprawdę nie ośmielam się do niego zbliżać…”
„ To młody mistrz rodziny z pierwszej ligi, mężczyzna, który ma władzę nad wszystkim od dzieciństwa. To normalne mieć taką osobowość. Nie martw się. Jak skończymy jeść, przyniosę ci coś dobrego!” Lilliana próbowała przekonać córkę.