Rozdział 57 Uważaj na swoje słowa
„ Tato, ta kobieta wykorzystała wygodę pracy w grupie Monor, aby często źle mówić o Amarze u boku Romana. Głównym winowajcą dzisiejszej kłótni Amary i Romana była ona. Zadzwoniłem do niej dzisiaj z powrotem z powodu tej sprawy.”
Adeline dostrzegła cień rozluźnienia na twarzy teścia i zrozumiała, że nadeszła jej szansa.
Słysząc, jak Adeline to mówi, Elena płakała jeszcze mocniej. Żal na jej twarzy stał się jeszcze bardziej intensywny.