Rozdział 438 Spowiedź
Punkt widzenia Belli.
Ciche, ale wyraźne pukanie rozbrzmiało w pokoju, odrywając mnie od moich myśli. Podeszłam do drzwi i przekręciłam klamkę, by zobaczyć matkę Rydera, Savannah, stojącą tam z ciepłym uśmiechem, w towarzystwie profesjonalnego wizażysty. Jej obecność emanowała poczuciem macierzyńskiego ciepła, które mnie uspokoiło.
„Hej, Bella! Wyglądasz tak pięknie” – wykrzyknęła, a jej oczy rozbłysły szczerym uznaniem.