Rozdział 436 Gorące całowanie
Punkt widzenia Rydera.
Dni mijały w szczęściu, z moim słońcem u boku. Nie wiedziałem dokładnie, co było między nami, ale cokolwiek to było, było to najpiękniejsze uczucie, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem, i nigdy nie chciałem, żeby mnie zostawiła.
W piątek wieczorem przyprowadziłem ją do mojego mieszkania i uprawialiśmy namiętną miłość. Budzenie się w jej ramionach stało się dla mnie rytuałem. Po orzeźwiającym prysznicu i pysznym śniadaniu usiedliśmy na pluszowej kanapie, przytuliliśmy się do siebie i pogrążyliśmy się w filmie wyświetlanym na dużym, eleganckim telewizorze z płaskim ekranem. Bella położyła się na mojej piersi, znajdując pocieszenie w naszej znajomej bliskości.