Rozdział 423 To grzech
*Piękna*
„Nie! Zostaw mnie!” krzyknęłam, a mój głos drżał, gdy chłopcy zagnali mnie na sofę, kładąc ręce na mnie.
Żałowałem, że przyszedłem na tę domówkę. Na początku wydawało się to zabawne – okazja, żeby się rozluźnić. Wypiłem pierwszego drinka i tańczyłem, jakbym nie miał żadnych zmartwień na świecie. Ale potem wszystko poszło w dół. Zaczęło mi się kręcić w głowie i poczułem, że tracę kontrolę. Zanim się zorientowałem, jacyś chłopcy zaciągnęli mnie na górę, zamknęli w pokoju z nimi, gdy próbowali mnie zmusić.